piątek, 22 sierpnia 2025

U schyłku lata

Gorące popołudnie.

Choć widać już Jesień w przyrodzie.

Łąka kwietna przekwitła.

Słońce wcześniej chodzi spać.

A rankiem później spija rosę.

Puch unosi się nad łąką.

Ucichł śpiew ptaków.

A pod drzewkami leżą jabłuszka.

Park jest piękny nawet u schyłku lata.

A my już zapraszamy Jesień do siebie.

Z jej przygaszonym ciepłym uśmiechem.

Z jej szczodrością odcieni i rumieńcem.

Coraz bardziej ją kocham i kocham w tym wszystkim siebie.

Z niedoskonałościami i z niepewnością.

Jeszcze nieraz się pogubię, a później znów odnajdę szczęście.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz