Gorące popołudnie.
Choć widać już Jesień w przyrodzie.
Łąka kwietna przekwitła.
Słońce wcześniej chodzi spać.
A rankiem później spija rosę.
Puch unosi się nad łąką.
Ucichł śpiew ptaków.
A pod drzewkami leżą jabłuszka.
Park jest piękny nawet u schyłku lata.
A my już zapraszamy Jesień do siebie.
Z jej przygaszonym ciepłym uśmiechem.
Z jej szczodrością odcieni i rumieńcem.
Coraz bardziej ją kocham i kocham w tym wszystkim siebie.
Z niedoskonałościami i z niepewnością.
Jeszcze nieraz się pogubię, a później znów odnajdę szczęście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz