Pada z przerwami od kilku dni i choć kiedyś nie lubiłam opadów, to przyznam się, że zmieniłam zdanie. Ot tak, po prostu przyszła do mnie myśl, żeby udać się na spacer - bynajmniej bez parasolki. Najpierw trochę pokropiło, później krople zamieniły się w mżawkę i delikatnie osiadały na puklach włosów, bluzie i uśmiechniętej twarzy. Klapki też mokły pluszcząc wesoło. Zielona spódnica otulała miękko. Nie wiem, ile czasu tak szłam, pewnie długo, bo zdążyłam już przemoknąć. Ale nic to - pomyślałam. Zaszłam do kwiaciarni, doszukując się w setkach kwiatów tego jedynego. Moją uwagę przykuła trzykrotka, nazywana ,,chłopięcą główką". Była wprost idealna. Kupiłam dwie.
Deszcz ustał, a ja wracałam do domu, z nadzieją w sercu. Umieściłam roślinki w doniczkach i zabrałam się za pomaganie mamie przy obiedzie. Zrobiłyśmy sobie spaghetti z kotletami sojowymi, w sosie pieczeniowym jasnym - mój przysmak. Bluza rozwieszona na sznurku już wyschła, przypominając o dzisiejszej eskapadzie. Tak, fajny to był dzień o którym po prostu musiałam Ci opowiedzieć.
Teraz zabieram się za czytanie książki, która jest pokarmem dla mojej duszy. ,,Świat Zofii" to wciągająca wartką akcją opowieść, w której nie brakuje wątków filozoficznych. Właściwie to taka podróż w głąb siebie. Cieszę się, że udało mi się ją wypożyczyć. Przed wieczorem pewnie oderwę się od lektury. Trochę pobolewała mnie głowa, więc nie czekając na to, aż ból się rozszaleje, wzięłam Apap. Odpłynęłam w sen...
***
Nim zakiełkuje we mnie myśl
Ja - zupełnie nowa
Przyjdę pocieszyć Ciebie
Choć boli mnie głowa
Dzień się kończy - co przyniesie kolejny?
Tego nie wiemy
Wszak ja wiem Zenku jedno
Że się nie pominiemy...
10.06.2025 r.
***
Strofy te otwierają mój nowy rozdział mieszczący się w fioletowym zeszycie. Założyłam go miesiąc temu - a teraz... jest w nim już 50 moich myśli i wierszy. Ku pokrzepieniu serc... Czasem go otwieram w dowolnie wybranym miejscu, by przypomnieć sobie, jakie towarzyszyły mi emocje, gdy pisałam te słowa. Wiem jedno, co napisałam na początku niebieskim atramentem:
,,Dla Ciebie - moje wszystko
Ja - Twoja skarbusia...".
***
To jedna z moich ulubionych piosenek: Znowu pada deszcz kołysząc mnie do snu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz