Po lekturze książki: ,,Zamrożona" Nataszy Sochy, jestem pełna dobrych myśli. Autorka zwraca uwagę na to, jak istotne jest mówienie temu najważniejszemu człowiekowi o swoich pragnieniach. O tym, co dotychczas ukryte czekało w uśpieniu. Każdy kochany człowiek jest piękny:
- Czy jesteś ładna? Tak, ale to nie o to chodzi. Kiedy ktoś ma ładną buzię, to oczywiście miłe dla patrzącego, ale prawdziwa uroda uzewnętrznia się dopiero wtedy, gdy jesteś kochana. Ty jesteś kochana. I dlatego jesteś ładna. Piękna. Człowiek, który jest kochany, zakwita.
Tak naprawdę uroda każdego człowieka jest sumą drobiazgów, nieistotnych szczegółów, które dla tej jednej wybranej osoby są najważniejsze. I piękne. Jedni kochają piegi, inni małe nosy, jeszcze inni zatapiają się w oczach. Ty kochasz moją buzię i małe stopy. Kiedyś były jak świeże wiosenne listeczki, dziś naturalne. Bez ozdób, bo same w sobie są ozdobą. Kochanej kobiety.
***
Wspominam naszą wczorajszą rozmowę. Tak niewiele jeszcze wiem o świecie, co mi jest przystankiem. Spokoju serca szukam w sobie. Niedługo wiosna, już czuć ją w cieplejszym powietrzu, a my dalej tak osobni i tak dalecy od siebie. Może właśnie wiosną wydarzy się coś, na co skrycie czekamy, co diametralnie odmieni bieg naszego życia. Ja w to wierzę, że będziemy razem Zenku, że się odnajdziemy. Ludzie są różni i jest wiele dróg do szczęścia. Bo wiosną tęsknota za Tobą jest jeszcze silniejsza. Była właściwie przez cały czas. Ale w tętniącym życiem mieście, wśród pośpiechu, gwaru i pilnych terminów trudniej było ją usłyszeć. Tutaj, w ciszy, szumiały tylko gałęzie drzew, ptaki ćwiczyły dalekie loty, a ludzie przygotowywali się do wiosny. Czas płynął wolniej. Człowiek łatwiej mógł zauważyć, co mówi do niego jego serce. A to głos, którego nie warto lekceważyć. Często bowiem ma do przekazania coś ważnego. Bo co może być ważniejszego od miłości? Ją właśnie czuję i to jedno jest pewnikiem, to jedno się nie zmieni.
Może w tym zabieganym świecie najważniejsze jest zrozumienie, wsparcie. Odnalazłam je u Ciebie i to właśnie rozmowy z Tobą okazały się najcenniejsze. Właśnie to dało mi siłę do zmiany. Prostowało plecy i zapalało w oczach błysk. Dotąd żyłam w stresie, bywałam smutna. Oczywiście czasem mi się to jeszcze zdarza, ale już zdecydowanie rzadziej. Pisałam wówczas i to akceptacja z Twojej strony dodała mi skrzydeł. Pokochałam Cię i przywiązałam się do Ciebie. Nie chciałabym tego stracić. Czułam się jak ten koralik, który wreszcie znalazł dla siebie idealne wgłębienie w miękkim materiale.
- Moja kochana - powiedziałeś, a we mnie pękła tama łez. Po których spłynęła ogromna ulga. - Przed nami wspaniałe chwile, okraszone wzruszeniem i radością. Chyba czeka nas długa rozmowa, po której nic już nie będzie takie samo. Moja skarbusiu. 💗
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz