26.07.2025
Odległa kraina
Zenku!
Byłeś przy mnie zawsze, odkąd pamiętam. I zawsze z uśmiechem opowiadałeś mi o świecie, do którego ja nie miałam dostępu. Opowiadałeś mi tak pięknie, że nagle zapragnęłam znaleźć się tam z Tobą. Oddychać głębiej i czuć więcej. A Ty jak zawsze znalazłeś na to radę i uchyliłeś mi drzwi prowadzące do marzeń.
Najpierw niepewnie zajrzałam przez dziurkę od klucza i zobaczyłam w oddali Ciebie - przechadzałeś się po ogrodzie. W dłoni trzymałeś książkę. Zachęcona weszłam do środka. Poznałeś mnie od razu; odłożyłeś książkę i podbiegłeś do mnie. A ja nie mogłam zrobić kroku. Z emocji.
- To nic Madziu, usiądź pomału, coś na to poradzimy - ująłeś moją dłoń. Patrzyliśmy sobie w oczy zachłannie, bo widzieliśmy w nich cały ocean niespokojny.
- Już jest dobrze Zenku - wyszeptałam tuląc się do Ciebie, z oczami pełnymi łez, łez szczęścia.
Teraz nasze dwa światy tworzą jedność. Bo miłość uzdrawia nie tylko duszę, ale też i ciało. Mogę więc Cię tulić do siebie zawsze, kiedy tylko chcę. Nie odmawiasz mi tej przyjemności, chwil pełnych bliskości...
W zdrowiu i w chorobie mogę na Ciebie liczyć. A to więcej niż mogłabym chcieć.
Dziękuję, że jesteś mój. Tylko mój Zenku. Że to mnie wybrałeś.
Z wyrazami wdzięczności, na zawsze Twoja - Magda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz